Prosto w serce

„Podczas pełni, podobno każdy z nas źle śpi, a podczas nowiu roznosi nas energia. Podobno …Czujesz to? Ja mocno wierzę i mocno czuję. Jutro Pełnia Księżyca, a to oznacza, że dziś każda komórka mojego ciała po prostu szaleje. Tony emocji przedzierają się przez moje ciało i gdybym tylko mogła wylać je z siebie, obawiam się, że nie pomieściłyby się w moim mieszkaniu:) Trzymam je na wodzy, ahhh … staram się, bo wiem że czas pełni to czas kiedy najszybciej mogą one ujrzeć światło dzienne. A nie wszystkie powinny:) Powściągliwość – to dziś powtarzam sobie co chwilę. Mów tylko to co trzeba, nic więcej.Ale, że by nie było są i tej pełni dobre strony. Pełnia to bowiem czas wielkich emocji, a więc … szalonych randek i dzikich imprez”- takie słowa przeczytałam wczoraj na portalu o jodze. Zgadzam się w pełni

Bo ta dzisiejsza pełnia rzeczywiście jest niesamowita. Księżyc patrzył na mnie lekko kpiąco. Z głośników usłyszałam piosenkę. I zapadła we mnie. Razem z emocjami tak niesamowitymi, tak do niedawna zapomnianymi. I już jest dobrze. Już spokojnie. Może tylko na krótko, na moment, ale dobrze jest przeżyć taki moment, dzięki któremu świat wiruje, a potem zatrzymuje się i każdą odrobiną siebie czujesz, że to ma sens, znalazło się to, co dawno przeminęło, nawet wspomnienia wyblakły, a teraz znowu jest i cieszy. Może to pomyłka, może nie ma sensu aż tak się unosić, bo jutro skończy się pełnia i wszystkie czary prysną, ale dzisiaj jest właśnie tak- zaczarowanie, oczarowanie, motyle w brzuchu… Trafiło- prosto w serce.