Naprawdę to widać?

Byłam w drogerii po kilka duperelek. Przy kasie pani oczywiście proponuje jeszcze to, tamto i owamto. Nic z rzeczy, których bym potrzebowała, więc grzecznie dziękuję, ale nie. Pani, chyba w ramach zemsty, dorzuciła mi gazetkę drogerii i takie coś

Naprawdę pod maseczką widać, że już mi to potrzebne? Poza tym do tego 50+ to jeszcze mi trochę brakuje. Niedużo, bo niedużo, ale jednak, tym bardziej, że wcale nie czuję się na tyle. A moje najstarsze dzieciaki wymyśliły, że na tę zbliżającą się pięćdziesiątkę zrobią mi imprezę rodzinną i jak widzę po planach to z rozmachem typu małe wesele, bo planują imprezować długo w noc, z alkoholem i z tańcami jak się da oraz noclegami dla przyjezdnych. Co prawda tego alkoholu to w mojej rodzinie spożywamy mniej niż na lekarstwo, więc będzie symbolicznie. Poza tym oby plany wypaliły i jakieś choróbska lub wirusy ich nie pokrzyżowały. No i żeby udało się zgrać plany wszystkich członków rodziny, ale to młodzież wzięła na swoją głowę, żeby odpowiednio wcześniej poinformować wszystkich. No i ma to być taka próba generalna przed kolejna imprezą w rodzinie, tym razem to już mają być chrzciny

A jutro skoro świt wyruszam do stolicy, nacieszyć się moim studentem, zawieźć mu trochę cywilnych rzeczy i smakołyków, a przy okazji pooglądać coś w wielkim mieście

13 uwag do wpisu “Naprawdę to widać?

    1. Ależ ja nie chciałam jej denerwować! Samo wyszło. Choć ostatnio coraz częściej coś mi dziwnie wychodzi nie tak jak zamierzałam. Zastanawiam się, czy to czasem nie objaw jakiejś starości

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s