Za całokształt

Marudzę na każdy temat. Ganiam do nauki, do mycia, do spania. Każę wynosić śmieci, odkurzać, sprzątać kocia kuwetę. Limituję czas spędzany przed komputerem. Nie kupuję pączków, chipsów i innych niezdrowych przekąsek. Nie pozwalam na zachowania według mnie niegrzeczne lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i to w bardzo szerokim zakresie. Wiem, że moje dzieci aniołkami nie są i za moimi plecami pewnie wielokrotnie coś zbroiły, licząc że się nigdy nie dowiem. Bywam zbyt surowa w ich ocenianiu, ale zawsze staram się sprawiedliwie reagować na wszelkie uwagi jakie mają wobec nich inni ludzie. Wymagam, bardzo dużo wymagam pod każdym względem, ale jednocześnie staram się przychylić im nieba, ochronić przed każdym niebezpieczeństwem, usunąć wszelkie przeszkody z ich drogi, choć próbuję to robić w maksymalnie niedostrzegalny dla nich sposób. Czy kiedykolwiek to docenią? Mam nadzieję, oby za mojego życia. Bo zazwyczaj rodziców docenia się po ich śmierci. Ostatecznie kiedy ma się własne dzieci, które przyprawiają o ból głowy.

Tymczasem dziś wieczorem Filip podszedł do mnie od tyłu- facet wyższy ode mnie o głowę (w sumie jak się jest mikrego wzrostu to nietrudno być od takiej osoby wyższym)- przytulił i powiedział, że mnie kocha. Od razu też dodał, że mówi to absolutnie bezinteresownie, nic ode mnie nie chce, nic nie nabroił, tylko po prostu dawno mi tego nie mówił. Aż się rozpłynęłam… Z mówieniem o uczuciach moim chłopakom nigdy nie było po drodze. Raczej okazywanie poprzez czyny. Fakt, że teraz kiedy Mati jest poza domem, to zostaliśmy sami i mamy tylko siebie. Nie zawsze jest spokojnie, ale przecież udaje się pokojowo egzystować. Zapytałam tylko, czy to wyznanie to za coś konkretnego czy za całokształt. Za całokształt. A ponieważ zaraz 22 i pora spać, bo jutro do szkoły i do pracy, to tylko tradycyjne pytania- plecak spakowany? lekcje przygotowane? Kończ czytanie i spać. Sprawdź cukier. Ja też zaraz idę spać, bo dzisiejsze wichury wywołały mi ból głowy i dziwne zmęczenie, a przecież cukrowe alarmy pewnie raz czy dwa w nocy mnie obudzą. Dobrze, że jutro piątek, przez weekend będzie można , mam nadzieję, spokojnie odpocząć i odreagować ciężki tydzień

8 uwag do wpisu “Za całokształt

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s