Spacer

W końcu się przemogłam i wybrałam na spacer. Jedną z tych tras, które wielokrotnie wybieraliśmy, promenada nad jeziorem, prawie godzina chodzenia i myślenia. Między innymi o Świętach, jakie będą inne niż to, co planowaliśmy jeszcze tak niedawno. Ale oczywiście będę udawać, że jest wszystko dobrze, dla pozorów jak zwykle. Żebym nie musiała pocieszać tych wszystkich, którzy z powodu mojego cierpienia cierpią bardziej niż ja. Muszę pokazać jak dzielnie się trzymam, bo inaczej uduszą mnie swoim współczuciem i pocieszaniem. Wiem, głupie to, ale nie umiem powiedzieć- dajcie mi spokój. Bo ta troska moich najbliższych jest im potrzebna, żeby sobie radzić z sytuacją zazwyczaj przerastającą ludzi. Tu nie ma mądrych słów do pocieszenia.

Pogoda wietrzno- zimowa, wiatr wyciskał łzy z oczu, więc miałam pretekst. Tym bardziej, że ludzi jak na lekarstwo. Owszem, ten spacer był potrzebny, żeby się trochę zresetować, ale nadal jakoś trudno pojąć co się stało i jak to w ogóle mogło się przydarzyć. Cóż, życie toczy się dalej, niezależnie od wylewanych łez, buntu czy żalu. Wiatr wieje, kaczki marzną na brzegu, zachodzące słońce koloruje niebo, a za kilka miesięcy znów będzie wiosna i zamiast szarości i bieli będzie królowała zieleń.

18 uwag do wpisu “Spacer

  1. A nie można by powiedzieć prawdy ?
    „Jest ciężko, ale potrzebuję to przetrwać w swoim tempie na swój sposób. Teraz potrzebuję ….. ”

    Takich emocji nie da się ukryć. To może spowodować, że dostaniesz to czego nie chcesz w podwójnej dawce.

    Polubienie

  2. Masz rację, nie ma dobrych słów. Bo świat się rozsypał i trzeba go poskładać na nowo, w dodatku w innej formie. A przed Świętami to szczególnie trudne. Słowa wobec cierpienia są tak naprawdę bezradne… Przytulam.

    Polubienie

  3. ech, jak ja Cie rozumiem…
    czas dziala na Twoja korzysc. strasznie to oklepane, ale bardzo, bardzo prawdziwe.
    w tej chwili nie ma takiego slowa, takiego gestu, ktore mialoby pomoc.. trzeba to przetrwac.
    wiem, ze to jest straszne, o czym pisze. bo swiat sie nie zatrzymal… tylko Twoj sie zawalil..

    Polubienie

  4. Myślę, że trzeba sobie dać przeżyć żałobę. To ważna część pożegnania kogoś bliskiego. Nie ma sensu udawać, ani robić dobrej miny do złej gry. Trzymaj się, mocno mocno cię przytulam❤

    Polubienie

      1. To prawda. Po prostu trzeba przez to przebrnąć. A to jest bardzo ważne. Moja bliska osoba kilka lat nie pozwoliła sobie na przejście żałoby po małżonku i to było bardzo złe. Dopiero w tym roku coś drgnęło.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s