Majowo

Najpierw było sucho i ciepło, potem wietrznie, chłodniej i deszczowo. A dziś przy leniwej niedzieli udało się w końcu wybrać na przejażdżkę rowerową, pierwszą w tym roku. Co prawda deszcz kilka razy dziś też padał, ale wstrzeliłam się pomiędzy. Nie szalałam za długo, tylko na działkę i z powrotem, bo jednak kondycja trochę niepewna. Ale poza normalnym drętwieniem rąk (nieszczęsny zespół cieśni nadgarstka) nie było źle. Może nawet uda mi się w tym roku regularniej pojeździć.

A na świecie kwitnie maj. Pięknie jest, zieleń jeszcze świeża, kwiaty szaleją. Pięknie jest

2 uwagi do wpisu “Majowo

  1. Kiedyś kochałem jazdę na rowerzę (bardzo dawno temu)

    Niby rower stoi w garażu, ale nie mam ochoty wsiąść. Może muszę się przełamać?

    Patrzę na to tak, że albo wszystko albo nic. Albo jeżdzę codziennie albo w ogóle…

    głupie podejscie

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s