Pole ryżowe

Aż tak to może jeszcze nie jest, ale miejscami mało brakuje. Po ostatnich deszczowych dniach moja działka mniej więcej w połowie jest po prostu zalana. Żal patrzeć, ale trudno. Zbieram doświadczenia na kolejne lata, choć nie wiem, czy niektóre roślinki przetrwają. A może rzeczywiście postawić na uprawę ryżu? Wtedy miałabym więcej niż miskę, inflacja nie byłaby mi taka straszna?