Spokojnie, to tylko zawał

Po dość intensywnym w emocje i różne aktywności tygodniu, weekend był spokojniejszy. Do pracy poszłam dziś na luzie, wypoczęta. I w pracy nie było aż tak źle, owszem, było co robić, ale bez pośpiechu. Tymczasem tuż przed 18, w trakcie ostatniej teleporady niespodziewanie chwycił mnie silny ból w okolicy mostka. Bardzo silny. Nigdy czegoś takiego nie miałam. Autentycznie przestraszyłam się, że to może być zawał. I podobno dość źle wyglądałam, więc pielęgniarki od razu zawlokły mnie na EKG. Ciut wyższe niż zazwyczaj ciśnienie, EKG w porządku. Więc pewnie to coś od żołądka, jutro mam kolejny emocjonujący i stresujący dzień z daleką podróżą, możliwe, że w ten sposób podświadomość daje mi coś do zrozumienia. I Filip pisze jutro egzamin zawodowy. Kumulacja.

I niestety uświadomiłam sobie, że choć do tej pory problemów zdrowotnych za bardzo nie miałam, to jednak w miarę upływu lat coś się będzie pojawiało. Tryb życia mam jaki mam, co i rusz wyskakują jakieś emocje, te negatywne, ale i pozytywne bywają. Filip mi powiedział- ale mamo, ty nie jesteś jeszcze taka stara. Niby nie. Ale świadomość, że nie jestem niezniszczalna trochę mną dziś wstrząsnęła.

Reklama

13 uwag do wpisu “Spokojnie, to tylko zawał

  1. Proszę, uważaj na siebie. Ja miałam jeden zawał „przechodzony”. Prawdopodobnie na skutek silnego i długiego stresu. Organizm dał Ci żółtą kartkę, więc chuchaj i dmuchaj na siebie. Proszę.

    Polubienie

  2. O Matko!
    Poczucie własnej nieśmiertelności wyłączyło mi się parę lat temu, kiedy wylądowałam na neurologii z podejrzeniem udaru. Na szczęście na podejrzeniach się skończyło, też „efekt przepracowania i stresu”. Organizm daje sygnały ostrzegawcze, tylko my nie zawsze chcemy je zauważyć. Trzymaj się cieplutko, uściski 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s