Rogoziński razy 3

Sporo czasu spędziłam na słuchaniu tych trzech książek- głównie na działce i w podróżach. Oczywiście uśmiałam się chwilami porządnie. Fakt, niewiele to miało wspólnego z rzeczywistością i prawdziwymi kryminałami, ale przynajmniej było rozrywkowo.

„Teściowe” w dużej mierze bazują na historii. Maja i Kazimiera, dwie zupełnie różne kobiety, jak ogień i woda. Ale duecik z nich niesamowity. Wpadają w tarapaty, dzielnie się z nimi mierzą, a wszystko okraszone w pierwszej części historią poszukiwań skarbu z czasów Jagiellonów, a w drugiej tajemnicami Władysława Warneńczyka (i dzięki temu znów mi się przypomniało, że Madera to moje jeszcze nie spełnione marzenie). A „Rozwód” to rollercoaster wariackich wydarzeń, jakie przydarzyły się Zuzannie i Kacprowi, którzy mieli zamiar spokojnie się rozwieść, bo ich miłość wygasła, tymczasem zniszczyli kawałek Warszawy i wplątali się albo zostali wplątani w rozgrywki polityczno- mafijne.

A jeśli do tego dodać lektorów- Anetę Todorczuk („Teściowe”) i Mikołaja Krawczyka („Rozwód”) to jeszcze lepiej się słuchało. Jednak audiobooki to bardzo pożyteczna sprawa.