Moje własne

Posadziłam je rok temu. Miały kilka owoców, ale zeżarły je ślimaki. A w tym roku jest tak:

Są przesłodkie. Są moją nagrodą za bolące czasem plecy, trudności w doszorowaniu rąk. Cała reszta roślinek na działce też mnie cieszy. Nie mam niestety zdolności mojej babci, mamy i siostry do zaklinania roślin- one potrafią wsadzić w ziemię zwykły patyk i za chwilę wypuści liście. U mnie jest znacznie mniej okazale, ale nie liczę na to. Na razie walczę z mnóstwem zielska, taka moja forma hortiterapii. Co prawda dziś jedna z sąsiadek przez płot stwierdziła, że jest pełna podziwu, bo pamięta, jak to wyglądało rok temu, więc jakieś efekty jednak są. Jeszcze rok, może dwa i będzie niemal idealnie.

Reklama

5 uwag do wpisu “Moje własne

  1. Podziwiam niezmiennie 🙂 Nie mam ręki do „ziemi”, nie chcę, nie lubię. Moje kwiatki doniczkowe już któryś rok czekają na przesadzenie. Dobrze, że mieszkam w bloku i nie muszę się zajmować jakimkolwiek ogródko- trawnikiem.

    Polubienie

  2. Nie jestem (ku zgroszeniu wielu:) amatorką truskawek. Ale te wyglądają pięknie. Siostra A. ma kawałek ziemi wyłącznie pod truskawki, dla domowego użytku. Też wyglądają pięknie i też sę niesamowicie słodkie, o zupełnie innym smaku niż kupne, choćby najlepsze. Nawet ja je jadam:) Jako osoba, która potrafi wykończyć nawet sztuczne kwiaty, głęboko podziwiam:) Chapeau bas;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s