Horrory

Jak się człowiek naogląda, to potem spać nie może. Żeby było ciekawiej, to nie są to horrory filmowe, bo tych nie jestem w stanie oglądać już od wielu lat. Ale są inne obrazki, które mogę do kategorii horrorów zaliczyć. Zaczęło się we czwartek- ćwierćfinał Ligi Światowej w siatkówce, Polacy grali z Iranem. Wygrali, ale wynik dość długo wisiał na włosku, gra była praktycznie punkt za punkt, emocji co nie miara, więc nic dziwnego, że trudno było zasnąć. Wczoraj kolejny mecz- tym razem był to koszmar z tych najgorszych. Przeciwnicy roznieśli naszych zawodników totalnie, jeszcze dwa pierwsze sety dało się oglądać, trzeci był fatalny, żal było patrzeć. Dziś mecz o brązowy medal z Włochami- znów emocje, gra bardzo wyrównana, ale jednak ze znacznie lepszym skutkiem niż wczoraj. Co bardzo się naszym siatkarzom chwali, że udało im się psychicznie pozbierać po porażce z USA. A ja zastanawiam się, jak by tu się wyciszyć przed pójściem spać, bo obawiam się, że znów emocje wezmą górę i będzie problem z zaśnięciem. Muzyki relaksacyjnej nie cierpię, wręcz mnie denerwuje zamiast wyciszać. Oczy mam trochę zmęczone, więc czytanie odpada, może ewentualnie posłucham jakiegoś audiobooka? Choć też nie wiem co wybrać, bo może się okazać, że zamiast zasnąć to będzie wręcz przeciwnie. A tu jutro, wyjątkowo jak na poniedziałek, do pracy mam na 8 i trzeba szybko spać, żeby jakoś wypocząć. Farmakologią nie chce się wspomagać, bo coś ziołowego nie bardzo na mnie działa, a te silniejsze to raczej niekoniecznie na tym etapie. Wyciszający spacer przed snem był, ciepłe mleko- w sumie mogę spróbować, bo dzisiejszy dzień jest znacznie chłodniejszy niż poprzednie, może zadziała. Oby tylko potem w nocy nie było pobudki, bo mimo braku konieczności kontrolowania cukru z przyzwyczajenia potrafię się obudzić o 2 lub 4 i potem trudno jest zasnąć, zwłaszcza jeśli powodem wybudzenia był jakiś horrorowaty sen. A Cake woli spać z Filipem, więc mnie do przytulania zostaje poducha. Miło byłoby się przytulić do kogoś, może to byłby jakiś sposób na lepsze zasypianie. I mniejszą ilość niespokojnych snów