Dzień dobry, dzień zły

Trochę mnie dziś rzeczywistość przeczołgała i sprowadziła do parteru. Sypało się wszystko, co się posypać mogło, i w pracy, i w cukrzycy, i emocjonalnie. Ale za kilkanaście godzin zaczynam urlop, więc może uda mi się odpocząć. W końcu. Nie myśleć o pracy, o tych wszystkich „muszę”, „powinnam”. Dać się zawalić światu, niezależnie od wszystkiego. Pozwolić światu przekonać się, że nic takiego strasznego się nie stanie, jeśli przez jakiś czas nie będę się nim zajmować. Odpocząć, po prostu odpocząć. Zakochać się w nowych widokach, podjąć nowe wyzwania, zanurzyć się w beztrosce. Odłożyć na jutro, może nawet pojutrze stos różnych duperelek, które pretendują do miana centrum wszechświata. Samej poczuć się centrum wszechświata, choć przez chwilę. Popatrzeć nieco inaczej na otaczająca rzeczywistość. Uwolnić emocje i marzenia. Może się uda

zdjęcie z internetu, ale widok mam taki sam

A księżyc dziś taki ogromny, zagląda mi w okno i krzyczy, że nie ma powodu, żeby ten dzień zakończył się źle. Mówi mi „dzień dobry, dobry wieczór i dobranoc”. Chociaż w tym stanie zasnąć będzie dość trudno

4 uwagi do wpisu “Dzień dobry, dzień zły

  1. Znalazłam Twój nowy blog, podoba mi się szata graficzna.
    Oby urlop pomógł Ci się zresetować, bo przy dużym zmęczeniu fizycznym i psychicznym to bywa trudne.
    Pogoda tropikalna, więc jeśli lubisz, fajnie będzie poleniuchować…

    Polubienie

    1. Dziękuję bardzo. Blog w sumie nie jest nowy, prowadziłam do pewnego czasu oba równolegle, choć na różne tematy. Ten wygrał w perspektywie czasu,
      A urlop- nie do końca taki, jak bym chciała, ale trochę na pewno odpocznę

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s