Śpię w skarpetkach

Komuś przeszkadzały te ponad trzydziestostopniowe upały? Serio? Bo w tej chwili jak dobija do dziesięciu to jest cud. Siostra mówi, że kupiła już teraz dodatkowy grzejnik do domu, bo zimą albo ich nie będzie, albo będą drogie. Mój osobisty podgrzewacz czyli Cake woli spać z Filipem, do mnie przychodzi około 4 nad ranem i żąda napełnienia miski. Zimno mi w nos, stopy i ogólnie w środku. Rozgrzewam się herbatkami, wyciągnęłam ciepłą kołdrę, na nogi skarpetki i może w nocy nie zamarznę. A jutro może jeszcze białe niedźwiedzie nie zaczną wychodzić na ulice