Jest wyjątkowo potrzebny do życia. W powietrzu, którym oddychamy jest go około 21%. Niedobór tlenu staje się niebezpieczny dla życia kiedy jego stężenie spadnie poniżej 10-12%. Przeciętnie w ciągu minuty zużywamy około 200ml tlenu. W obecnych czasach w niektórych przypadkach jest on na wagę złota- część osób chorujących na COVID bezwzględnie wymaga leczenia tlenem.

A wyobraźmy sobie taka sytuację- budzimy się w jakiejś ciasnej przestrzeni, wokół mnóstwo aparatury, mechaniczny głos mówi nam, że zostało już niewiele tlenu. Na dodatek nie wiadomo kim jesteśmy, gdzie jesteśmy i z jakiego powodu jesteśmy akurat w tym miejscu. A czas leci, trzeba szybko rozwiązać tę zagadkę, zanim zabraknie tlenu. O tym właśnie jest film, obejrzany co prawda już dobrych kilka dni temu, ale dopiero teraz znalazłam czas na napisanie o nim. Nie jest to wybitne arcydzieło ani pod względem tematu, ani realizacji. Pomysł ciekawy, film bardzo oszczędny w środkach, w zasadzie niemal całkowicie bazujący na jednej aktorce. Wizja przyszłości prawdę mówiąc przerażająca. Wątek epidemiczny też jest, co prawda epidemia nieco inna niż obecna, ale strach myśleć, co by było gdyby… I zakończenie z rozwiązaniem zagadki, można się domyślać już pod koniec o co chodzi, ale nadal nie wiem, czy to happy end.
W sumie nie wiem, czy to dobrze oglądać filmy o takiej tematyce. Rzeczywistość wystarczająco daje nam do wiwatu, ale w ogromie dostępnych do oglądania filmów czasem trudno znaleźć coś rzeczywiście dobrego. No i gusta oglądających oraz recenzentów bywają nieco odmienne od moich

Leave a Reply