• To jedna z moich ulubionych fraz z twórczości Cohena. Jedna z wielu, bardzo wielu. A ja tak lubię Cohena… Od czasów licealnych- wcześniej nie miałam nawet szans na poznanie jego twórczości. Zapadła wieś, gdzie spędziłam dzieciństwo, nie dawała szans na cokolwiek. Lata osiemdziesiąte. Radio, o ile odbierało bez trzeszczenia, telewizja- w porywach dwa programy, biblioteka,… Read more

  • Bez sentymentów

    Umiesz liczyć- licz na siebie. A ja mam z tym problem. Bo zazwyczaj wydaje mi się, że skoro coś się ustaliło, to wypada tego się trzymać W ramach wprowadzenia- kiedy tak niemal dwa lata temu Filip zdecydował się na studiowanie w mieście wojewódzkim, należało znaleźć w nim miejsce do mieszkania. Jeden z jego kolegów, jeszcze… Read more

  • Piękna sobota

    Dni umykają tak szybko, że nie nadążam nawet z myśleniem o napisaniu czegokolwiek. Ale dziś trochę zwolniłam. Mati przyjechał na weekend do domu, jest na praktykach w jednostce wojskowej niecałe 100km od nas, a sobotę i niedzielę ma wolną, więc mam synka na stanie. Drugi synek nie przyjechał tym razem, bo ma trochę innych zajęć.… Read more

  • Łódki

    Ogromnie smutno mi się zrobiło wczoraj, kiedy przeczytałam wiadomość o śmierci Dominiki Żukowskiej. Bardzo lubię słuchać wykonywanych przez Nią i Andrzeja Koryckiego piosenek. Głos miała niesamowity. Kilka lat temu byłam na ich koncercie- pięknie było. A „Łódki” to piosenka, którą pożegnaliśmy mojego Ktosia, kiedy zabrał go COVID. A teraz siwy anioł wystrugał łódkę pani Dominice.… Read more

  • Dołek

    Chyba z opóźnieniem dotarł do mnie Blue Monday. Dziś dzień był piękny- nie za zimno (a w porównaniu do jeszcze niedawnych mrozów, te -5 to wręcz ciepło), sporo słońca, a ja czułam się tak wyczerpana, tak bez siły, że ledwie udało mi się zrobić obiad, a potem padłam na prawie 3 godziny. Sen trochę mnie… Read more