• Nic takiego

    Wiem, wiem, dawno mnie nie było i nic mnie nie usprawiedliwia. Powolutku wracam do normalnego rytmu życia, jeszcze tydzień, może dwa i wieczorem będę mogła usiąść w swoim nowym ulubionym fotelu (prezent od dzieci) z pachnącą ziołami herbatką i powspominać co się działo w ostatnich miesiącach. A może nawet i napisać o tym wszystkim. Albo… Read more

  • Santiago de Compostela

    Po tygodniu wędrówki, 130 km drogi, dotarłam do celu. Przeżycie niesamowite. Pamiętam o wszystkich, którym ta pamięć, modlitwa, zmęczenie, na cokolwiek się przyda. O tych, którzy wierzą, ale i o tych, którzy podchodzą do wiary inaczej. Każdemu ofiaruję część tej drogi Ultreia! Et Suseia! Read more

  • Języki obce są mi obce

    I nie wiem co te słowa znaczą Jakoś Hiszpanie chyba niezbyt chętnie chcą rozmawiać po angielsku. Dopiero dziś udało się zamienić zrozumiale kilka słów. A zazwyczaj ja pytam po angielsku, oni próbują mi coś tłumaczyć po swojemu. Czyli ewentualny punkt na Camino – choć podstawy hiszpańskiego. A przecież na Maderze dawało się po angielsku zupełnie… Read more

  • Zagubiłam się nieco

    Ogólnie szlak jest dobrze oznakowany. W razie czego tubylcy też chętni do pomocy, tylko czasem jedynie po hiszpańsku. Ale da się dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Tym bardziej, że przewodnik daje konkretne wskazówki i sposoby gdzie i jak iść. Można też iść z grupą znajomych lub za nimi. Można kierować się za nieznajomymi, ale i tak… Read more

  • Przejdźmy na „ty”

    I nie, nie mam na myśli reklamy pewnego produktu, którego i tak zazwyczaj nie używam. Zawsze sprawiało mi sporą trudność bezpośrednie zwracanie się do ludzi. W czasach szkolnych i studenckich to była norma- wiek podobny- byliśmy na „ty”, starsi, głównie nauczyciele, asystenci na uczelni i osoby nieznajome a nieco starsze-z szacunkiem „pan, pani”. Jedynym wyjątkiem,… Read more