• Magister inżynier

    Wiem, wiem, dawno nie pisałam, uzbierało mi się dużo spraw, o których chciałabym poopowiadać, ale czasu i chęci jakoś mało. Ale pochwalić się muszę. Dziś Mati obronił prace magisterską, o tytule niestety nie mam pojęcia, zbyt skomplikowany (coś o obronie przeciwlotniczej, wykrywaniu celów i tym podobne). Zaliczone na pięć, całość studiów ostatecznie na 4,5. Jeszcze… Read more

  • Trzynastego, nie piątek

    Zazwyczaj nie zwracam uwagi na takie przesądy, trzynastego, piątek czy nie, nie miało to dotychczas wpływu. Ale dziś była kumulacja nieprzyjemności. W pracy mnóstwo zawirowań, po aktualizacji programu nijak nie mogłam wystawić części recept, po prostu niektóre generowały komunikat o błędzie i nic się nie dało zrobić. A to jednak rodzi trochę frustracji- ja się… Read more

  • Doczekałam do kolejnego koncertu- Michał Bajor. Kolejny wykonawca, którego słucham od czasów licealnych. Chyba w II klasie kupiłam swoją pierwszą płytę winylową, wtedy jeszcze nie znałam tego wykonawcy, ale czasy były takie, że kupowało się co było. Kupiłam, posłuchałam i przepadłam. Na koncercie pana Michała byłam już po raz trzeci. I była moja najulubieńsza piosenka-… Read more

  • To jedna z moich ulubionych fraz z twórczości Cohena. Jedna z wielu, bardzo wielu. A ja tak lubię Cohena… Od czasów licealnych- wcześniej nie miałam nawet szans na poznanie jego twórczości. Zapadła wieś, gdzie spędziłam dzieciństwo, nie dawała szans na cokolwiek. Lata osiemdziesiąte. Radio, o ile odbierało bez trzeszczenia, telewizja- w porywach dwa programy, biblioteka,… Read more

  • Bez sentymentów

    Umiesz liczyć- licz na siebie. A ja mam z tym problem. Bo zazwyczaj wydaje mi się, że skoro coś się ustaliło, to wypada tego się trzymać W ramach wprowadzenia- kiedy tak niemal dwa lata temu Filip zdecydował się na studiowanie w mieście wojewódzkim, należało znaleźć w nim miejsce do mieszkania. Jeden z jego kolegów, jeszcze… Read more